Wielki Tydzień

Wielki Tydzień rozpoczęty… Najbardziej przejmujący i intensywny w emocje, przeżycia, treści, osoby, wydarzenia… Ma to być mój WIELKI TYDZIEŃ. W tych dniach zobaczymy, usłyszymy, przeżyjemy to o czym napisał św. Paweł: „…ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” Flp 2, 6-7. Patrząc, uczestnicząc i przeżywając człowieczeństwo Jezusa jego przyjaźnie, zdrady, samotność, rany, jego wewnętrzną wolność, Jego ból i cierpienie, Jego zmaganie… będziemy mieli okazję lepiej zrozumieć to co ludzkie… pokochać to co ludzkie…. prowokowani będziemy, aby zajrzeć w zaniedbane obszary naszego człowieczeństwa… zachęceni wreszcie, aby popatrzeć na siebie, życie, ludzi nie z perspektywy własnego ego ale z perspektywy Miłości Ukrzyżowanej… z perspektywy Ciała, które dało się ukrzyżować… Ciała, w którym nie ma udawania i kłamstwa… Ciała, które choć sponiewierane i uśmiercone przez ludzi to ocalone przez miłość Boga… Ciała, które zna ciężar i konsekwencje grzechu… Ciała, które doświadcza bezsilności, bólu, słabości, umierania i zmartwychwstania. I dzięki temu znów istnieje nadzieja, że te dni…, że On Bóg-Człowiek… że to co zrobił UCZYNI NAS BARDZIEJ LUDZKIMI… że UCZŁOWIECZY ten świat, w którym żyjemy, który tworzymy… ten świat, o którym myślimy i przeżywamy……

z ECCE HOMO (Miguel de Unamuno):

„Prawdziwym człowiekiem jest Bóg naszej nocy,
a męstwem Jego boskie człowieczeństwo.
Tyś Człowiekiem, Rozumem, Normą,
Twój krzyż jest naszą żerdzią, miarą
bólu, który uwzniośla, jest ekierką prostych dróg: on je prostuje,
gdy chyli się serce człowieka. Ty uczłowieczyłeś wszechświat, Chryste,
on przez Ciebie jest dziełem ludzkim! Popatrzcie!
„Oto Człowiek!”, przez którego Bóg jest kimś.
„Nie ma Człowieka!” mówimy w momentach
doczesnego życia. A Ty odpowiadasz:
„Ja jestem Człowiekiem, Prawdą, Życiem!
„Taki jest Człowiek, Król wygnanych narodów,
Król świętego Kościoła,
Król ludu bez domu, który przemierza
pustynię śmierci pod sztandarem
i znakiem tego, co wieczne – krzyża!…”

Komentowanie jest wyłączone.