WIELKI PIĄTEK

Poczucie bezpieczeństwa to pierwotna, fundamentalna potrzeba. Dzisiaj pytanie: czy czuję się bezpieczny niesie w sobie szczególny ciężar. Liturgia zaprosiła nas w najbardziej bezpieczne miejsce jakie kiedykolwiek powstało: POD KRZYŻ…na Golgotę…To prawda…jest tam przemoc, śmierć, rany, krew, okrucieństwo…ale jest tam MIŁOŚĆ i to MIŁOŚĆ realna, nie wydumana, teoretyczna ale realna…Człowiek czuję się BEZPIECZNY właśnie w towarzystwie tej MIŁOŚCI…MIŁOŚCI UKRZYŻOWANEJ…MIŁOŚCI realnej.

Ta MIŁOŚĆ UKRZYŻOWANA chroni nas przed skutkami zła i okrucieństwa, którego jesteśmy świadkami. Chroni nas przed nieprzebaczeniem, nienawiścią i chęcią odwetu. Bo jaką wartość ma życie, które nie chce KOCHAĆ. Ta MIŁOŚĆ UKRZYŻOWANA pielęgnuje w nas i stale uruchamia zdolność do DAWANIA SIEBIE.

Ta MIŁOŚĆ UKRZYŻOWANA jest w stanie unieść mój grzech i przynosi mi pojednanie z Bogiem, ze sobą i z ludźmi. Tylko Ona jest w stanie przekonać mnie do nawrócenia. Ta MIŁOŚĆ UKRZYŻOWANA uwalnia od lęku przed przyszłością.

To w tej MIŁOŚCI UKRZYŻOWANEJ zanurzone są losy świata i historia każdego z nas. To tam pod krzyżem na którym Bóg wyznał MIŁOŚĆ jest nasze BEZPIECZEŃSTWO I POKÓJ…w każdej sytuacji …zawsze …niezależnie od okoliczności.

Oto drzewo KRZYŻA… na którym zawisło ZBAWIENIE świata… moje ZBAWIENIE…

„Krzyż – realna rzecz. Kloc z drewna.
Krzyż to twoje zawody, upokorzenia, twoje serce nigdy nienasycone, twoje zmęczenie od rana do nocy.
To jest twój krzyż. Nie można uciekać krętymi drogami od swojego krzyża, bo każdy krzyż daje nam Bóg.
Kiedy uciekamy od jednego krzyża, zwykle wpadamy na drugi. Jeżeli unikamy krzyża miłości, zaczyna nas przygniatać krzyż egoizmu. Zamieniamy jeden krzyż na drugi.”
ks. Jan Twardowski

Komentowanie jest wyłączone.