Droga Światła – POWROTY

o. Damian Stachowiak CR

„Wstał więc i wrócił do swojego ojca. Gdy był jeszcze w oddali, jego ojciec ujrzał go, wzruszył się do głębi, pobiegł, rzucił mu się na szyję i ucałował.”

Łk 15, 20

To zdanie opisuje jedną z najpiękniejszych scen zawartych na kartach Ewangelii. Widzimy w niej moment zmartwychwstania, moment powrotu ze śmierci do życia, moment odnalezienia drogi światła do siebie, do innych, do Boga. To moment powrotu dla syna, który przestał czuć się synem. To powrót brata, przyjaciela, krewnego. W tym powrocie miłość odnosi zwycięstwo nad postawą niekochania, ciemność zostaje pokonana przez światło wiary, że może być inaczej, śmiertelne rany grzechu i upodlenia znajdują swoją śmierć w kochających ramionach ojca. Tą przypowieść o synu marnotrawnym słyszeli od Jezusa Apostołowie, kiedy ich nauczał a doświadczyli jej w swoim życiu, po Jego zmartwychwstaniu, kiedy przeżyli swoje życiowe powroty. Może także dla ciebie będzie to czas, aby usłyszeć wezwanie Ducha Świętego: „Wracaj…!” Skąd i dokąd…? Niech On ci to pokaże…

1. JEZUS POWSTAŁ Z MARTWYCH

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”.

Łk 24, 1-6

Ile miejsc, ludzi, zadań potrafimy zostawić, aby iść i szukać to za czym tak bardzo tęsknimy, choć nie zawsze świadomi za czym. Gotowi jesteśmy oglądać się wstecz za czymś co przeminęło, czego nie otrzymaliśmy, co zostało nam bezpowrotnie zabrane. Zamiast żyć teraźniejszością próbujemy na wszelkie sposoby poprawić przeszłość, uzupełnić brakujące części tego co za nami a przecież to przeminęło bezpowrotnie. Kobiety, które przyszły do grobu niesione były między innymi tęsknotą za tym co utraciły. Słyszą jednak, że teraz jest czas na nowe i to nowe dzieje się tu i teraz. To co za nami może służyć jedynie jako życiowa lekcja, lecz to na co mamy realny wpływ trwa teraz. Być może zbyt dużo czasu przebywasz w swojej przeszłości a realne życie umyka ci między palcami. Może dzisiaj to wezwanie: „Nie ma Go tutaj! Zmartwychwstał” czyli ŻYJE tu i teraz jest wezwaniem do ciebie. Jezus mówi: Nie celebruj przeszłości, celebruj życie… Czas wrócić i zacząć żyć tym co jest teraz….

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

2. APOSTOŁOWIE PRZYBYWAJĄ DO PUSTEGO GROBU

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.”

J 20, 3-8

Dla Piotra i Jana jest to przełomowy moment. Po świadectwie kobiet rozpoczynają swój powrót na drogi wiary. Po tym jak zdradzili Jezusa, po rozczarowaniach i zwątpieniach wywołanymi Wielkim Piątkiem zaczynają wracać i uczą się na nowo czytać znaki Bożej obecności. W naszym życiu są momenty małych i wielkich kryzysów wiary. Czasami wręcz załamania. Nie mogąc unieść swoich osobistych wielkich piątków,  zawiedzeni i zmęczeni odchodzimy nie rozumiejąc Boga a czasami po prostu obrażając się na Niego. Tak bardzo skoncentrowani na niepowodzeniach i na tym co poszło nie po naszej myśli nie potrafimy przeczytać przesłania, jakie zostawia nam Bóg. To jest czas, aby powrócić na chwilę do minionych trudnych wydarzeń, aby prześwietlić je rentgenem wiary i zobaczyć, że miejsca klęsk niosą też przesłanie nadziei i swoje ślady w tych miejscach zostawił Zmartwychwstały Jezus. Tak zaczynają się powroty na drogę wiary. Może także twój…?

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

3. JEZUS OBJAWIA SIĘ MARII MAGDALENIE, APOSTOŁCE APOSTOŁÓW

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu.”

J 20, 15-16

Maria nie rozpoznaje Jezusa, ponieważ patrzy w niewłaściwym kierunku a jej oczy zalane są łzami. Wystarczyło jedno słowo…wystarczyło wypowiedziane z miłością imię i wspomniana w tej Ewangelii Maria obraca się, zmienia punkt widzenia i następuje zwrot w jej życiu, odzyskuje utraconą nadzieję. Są momenty i w naszym życiu, które wydają się być sytuacjami bez wyjścia a wystarczy, że zmienimy na chwilę nasza postawę, spróbujemy popatrzeć na całość zupełnie z innej perspektywy i okazuje się, że wcale nie jest to powód do płaczu i że całe to wydarzenie ma jeszcze inny głębszy wymiar. Potrafimy jednak pielęgnować w sobie opór, obstawać przy swoim tak bardzo, że zamiast otwierać się na prawdę to stajemy się coraz bardziej niewidomi. Może i dzisiaj coś co pozwoli powrócić ci do radości życia jest w zasięgu twojej ręki. Powroty zaczynają się często tam, gdzie zostawiamy swoje utarte schematy, które niejednokrotnie prowadzą nas donikąd a pozwalamy, aby ktoś inny rzucił nowe światło na moje doświadczenia. Czy pozwolisz komuś na to…?

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

4. JEZUS OBJAWIA SIĘ UCZNIOM NA DRODZE DO EMAUS

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni.”

Łk 24, 13-17

Rozmawiają ze sobą o tym co się wydarzyło. Jednak finał tych rozmów, tych wzajemnych analiz jest taki, że potęguje się w nich smutek, narasta frustracja i tak usprawiedliwiają sobie swoją ucieczkę z Jerozolimy do Emaus. A ty w jaki sposób usprawiedliwiasz swoje codzienne życiowe ucieczki od zadań, od ludzi, od Boga, od odpowiedzialności…? Może tłumaczysz się niepowodzeniami, porażkami? Może obwiniasz innych za swój stan? Istnieje pokusa, aby wykorzystywać porażki do usprawiedliwiania swojego wycofania, bierności, bezczynności. Jezus, który przyłącza się do rozmowy pokazuje uczniom ich doświadczenia zupełnie z innej perspektywy i tak stają się one dla nich źródłem inspiracji do powrotu do wspólnoty i misji, która została im powierzona. Nie usprawiedliwiaj postaw, które osłabiają tętno twojego życia, które cię zamykają. A powód, żeby uciec zawsze się znajdzie. Jezus dzisiaj chce ci pokazać powód dla którego warto wrócić i podjąć wyzwanie…

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

5. UCZNIOWIE ROZPOZNALI PANA PRZY ŁAMANIU CHLEBA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”

Łk 24, 28-32

Jezus dał się przymusić i został z nimi. W ten sposób poruszył ich serca. Taka jest siła obecności. Łatwiej jest zrezygnować, odejść, zostawić tych, którzy tyle trudnych rzeczy nam powiedzieli. Jezus przebył z tymi dwoma uczniami bardzo intensywny kawałek drogi. Sporo się nasłuchał: „A myśmy się spodziewali…” Nieraz ciężar wyznań ludzkich jest ogromny. Wolimy odejść, schować się byle tylko nie słuchać bo czyjaś historia, czyjeś doświadczenia, rany wydają się zbyt obciążające i rodzi się przekonanie, że natychmiast należy pomóc rozwiązując problem. Tymczasem najważniejszą i często jedyną niezbędną pomocą okazuje się obecność. Ile razy uciekamy od stołów, od ludzi bo boimy się ich ciężaru…boimy się, że w połączeniu z tym ciężarem, który jest w nas nie uniesiemy tego. A człowiek zdrowieje kiedy ma obok siebie kogoś…rany goją się kiedy są zaopiekowane… brzemię staje się lżejsze kiedy jest z nami ktoś. Jak pisze św. Paweł w Liście do Galatów: „Jedni drugich ciężary noście, i tak wypełnicie prawo Chrystusa. Jeśli bowiem ktoś sądzi, że jest kimś, podczas gdy jest niczym, to okłamuje samego siebie.” (Ga 6, 2-3) Może to czas powrócić do stołu…dać się nawet przymusić, aby pomóc komuś się zmienić? A może tobie jest to potrzebne dla twojej przemiany?

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

6. ZMARTWYCHWSTAŁY PAN OBJAWIA SIĘ WSPÓLNOCIE UCZNIÓW

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?”

Łk 24, 36-38

Bali się tak bardzo, że jedyne co podyktował im ich narastający lęk to zamknąć się przed ludźmi. Stali się zakładnikami ich własnego lęku. Paraliżujący lęk, który sprawia, że przestają racjonalnie myśleć. Kiedy Jezus do nich powraca okazuje się, że boją się także Jego . Tymczasem Jezus nie boi się ich, ani ich lęków, ani tego co w nich ten lęk wywołuje. Apostołowie bali się społeczności, w której żyli, że zostaną odrzuceni i skazani na śmierć. Bali się Jezusa, jego reakcji na to jak zachowali się wobec niego w dniach Wielkiego Tygodnia. Lęk przed opinią, lęk przed tym jak inni zareagują, lęk przed odrzuceniem zwłaszcza w obliczu porażki lub popełnionych grzechów potrafi wręcz zahamować w nas życie, odebrać nam zdroworozsądkowe myślenie. Tymczasem Jezus powraca i mówi: „Pokój tobie”, „Nic się nie zmieniło w mojej miłości do ciebie, absolutnie nic.” On dzisiaj powraca do tego wieczernika twojego lęku, tam gdzie zamarłeś ze strachu, gdzie nie możesz zrobić najmniejszego kroku i mówi: „Pokój tobie! Nie bój się!”

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

7. JEZUS PRZEKAZUJE KOŚCIOŁOWI DAR POKOJU I POJEDNANIA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.”

J 20, 21-23

Po słowach pokoju Jezus posyła tych oczyszczających dopiero swoje rany, mierzących się ze swoją słabością i grzechem Apostołów, aby odpuszczali grzechy innym, aby przebaczali, byli miłosierni i zatrzymywali to co destrukcyjne a najbardziej niszczące jest nieprzebaczenie sobie i innym, trwanie w przekonaniu, że ja, że ktoś nie zasługuje na przebaczenie.  Jezus wie co robi, ponieważ w domu pewnego faryzeusza, który gorszył się zachowaniem grzesznej kobiety wobec Jezusa, powiedział: „Komu zaś mało się przebacza, mało miłuje” Łk 7, 47b. Najbardziej przełomowe momenty w życiu to te, kiedy Jezus okazał nam miłosierdzie, przebaczył… Najbardziej przełomowe momenty w życiu to te, kiedy ktoś nam przebaczył… Najbardziej przełomowe momenty w życiu to te, kiedy przebaczyliśmy komuś. To są prawdziwe powroty do życia… Pozwól, aby dzisiaj Zmartwychwstały okazał ci miłosierdzie…przyjmij przebaczenie i przebaczaj…tak wzrośnie twoja miłość do Boga, do siebie, do ludzi…

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

8. ZMARTWYCHWSTAŁY PAN UMACNIA WIARĘ TOMASZA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę.”

J 20, 24-25

Powrócił Tomasz, powrócił do wspólnoty…Dobrze, że powrócił…? Jak sądzisz…? To w tej wspólnocie spotka Zmartwychwstałego. Jeszcze zbuntowany, niepewny, stawiający warunki a jednak gdzieś głęboko w sercu wie, że to właśnie w tej przeżywającej głęboki kryzys wspólnocie, jest wszystko co jest mu potrzebne, aby powrócić do przyjaźni z Jezusem, zrozumieć swoje i Jezusowe wielkopiątkowe rany. Cieszysz się kiedy wraca ktoś, kto uciekł, zostawił cię, roztrwonił jak syn marnotrawny cały majątek i wraca z niczym? Jak reagujemy na tych, którzy wracają do Kościoła, do wspólnoty, do nas głodni miłosierdzia? Głodni prawdziwego życia, głodni Bożej miłości? Jezu Zmartwychwstały pomóż nam, abyśmy nie ulegli pokusie oblężonej twierdzy, pokusie zaryglowanych drzwi, pokusie elitarnego chrześcijaństwa. Niech Jezus da ci rozpoznać twojego Tomasza, który potrzebuje wrócić i potrzebuje do tego ciebie…

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

9. SPOTKANIE Z PANEM NAD BRZEGIEM JEZIORA TYBERIADZKIEGO

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

J 21, 4-6

Znamy ten połów ryb z pierwszych kart Ewangelii. Tak Jezus powołał Piotra i uczniów. A kiedy przyszło zwątpienie w sens tego co robią i czy się do tego nadają zaprasza ich, aby powrócili do początku i przypomnieli sobie ten moment, kiedy usłyszeli: „Pójdź za Mną”. Ile razy wątpiłeś/aś w swoje powołanie, w sens powierzonej ci misji…? Ile razy podejmowałeś/aś decyzję o rezygnacji uważając, że to nie to miejsce, że nie masz wystarczająco sił i zdolności, ze to była pewnie pomyłka…? A Jezus Zmartwychwstały niestrudzenie powtarza: „Nie…to nie była pomyłka…to byłem Ja…to było moje PÓJDŹ ZA MNĄ”. W chwilach kryzysu, zwątpienia i pokusy odejścia, kiedy nie ogarniamy myśli i emocji trzeba wracać do początków powołania, nawrócenia, do pierwszej miłości. Czy naprawdę myślisz, że to było jedynie chwilowym złudzeniem…? Bóg jest wierny w swoich w wyborach, także w wyborze ciebie. Dasz mu się przekonać…?

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

10. PAN PRZEBACZA PIOTROWI I ZAWIERZA MU SWOJA OWCZARNIĘ

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje.”

J 21, 15

Piotr był tak przejęty swoją klęską, że nie w głowie i w sercu były mu jakiekolwiek odpowiedzialności. A Jezus w najmniej oczekiwanym przez Piotra momencie mówi: „Paś baranki moje”. Ile razy w życiu mówisz: „Jezu, to nie jest najlepszy czas, żebym się zaangażował, zrobił coś dla innych. Jestem w takim stanie, że nie powinienem podejmować żadnej misji”…? Papież Franciszek w adhortacji poświęconej powołaniu do świętości w świecie współczesnym napisał: „Uznajmy więc naszą słabość, ale pozwólmy, by Jezus wziął ją w swoje ręce i posłał nas na misję.” Tam gdzie uświadamiasz sobie swoją słabość Jezus Zmartwychwstały poszerza twoje serce a zarazem zaczynasz rozumieć, że tak niewiele zależy od twojej doskonałości i możliwości, ale że całe powodzenie misji jest w rękach Opatrzności Bożej. Nie koncentruj się na tym czego ci jeszcze brakuje, albo na tym co utraciłeś ale powróć do wypełniania tak jak potrafisz misji, którą powierzył ci Jezus.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

11. WIELKIE ROZESŁANIE UCZNIÓW PRZEZ JEZUSA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Mt 28, 16-20

Dwa najważniejsze przesłania, jakie Apostołowie otrzymali od Jezusa podczas rozstania to: nakaz misyjny i potwierdzenie, że On będzie z nimi do końca. To tak naprawdę dwie rzeczy, o których najczęściej zapominamy, w które wątpimy: o najważniejszym zadaniu nam powierzonym i o tym, że Jezus jest tak jak obiecał. Ile razy zwątpiłeś w sens tego co robiłeś, robisz? Ile razy zmagasz się z pytaniem: „Jezu, gdzie jesteś?” Jak czytamy w Evangelii Gaudium „Tam, gdzie wszystko wydaje się martwe, ze wszystkich stron pojawiają się ponownie kiełki zmartwychwstania. Jest to siła nie mająca sobie równych. To prawda, iż wiele razy wydaje się, że Bóg nie istnieje: widzimy niesprawiedliwość, złość, obojętność i okrucieństwo, które nie ustępują. Jednak jest tak samo pewne, że pośród ciemności zaczyna zawsze wyrastać coś nowego, co wcześniej czy później przynosi owoc. Na wyrównanym polu pokazuje się znów życie, uporczywe i niezwyciężone.” Powracać do wierności powołaniu to ocalać życie…sens życia…a więc wróć i bądź wierny pomimo wszystko.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

12. JEZUS WSTĘPUJE DO NIEBA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły”.

Mk 16, 19-20

Posłani zostają do świata z najpiękniejszą wiadomością, że każdy człowiek został zbawiony, że tak „Bóg miłował świat, że dał swego Jednorodzonego Syna, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne” J 3,16. Ta wiadomość, to wydarzenie stale zmienia serca ludzi, ocala, podnosi, otwiera serca, uzdrawia. To jest serce przepowiadania, głoszenia…to jest serce chrześcijańskiego życia, fundament wiary i pobożności. Ilekroć Kościół o tym zapominał rodziły się herezje i wypaczenia. Bywa i w naszym życiu, że nasza duchowość zamiast być oparciem staje się ciężarem, nasza religijność zamiast służyć pielęgnowaniu przyjaźni z Bogiem staje się przestrzenią handlu. Jezus mówi: Wróć do tego co było i jest sercem mojej misji, mojego przyjścia na świat. Mój Ojciec tak cię ukochał, że dał ci Mnie, abym zbawił Ciebie, twoje życie, twoich bliskich.” Zdejmij więc buty Zbawiciela i pozwól się Bogu ukochać i pozwól się Bogu zbawiać, Jemu zostaw tą robotę a ty tylko o tym ogłaszaj wszem i wobec.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

13. UCZNIOWIE Z MARYJĄ OCZEKUJĄ W WIECZERNIKU NA ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, /brat/ Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego.”

Dz 1, 12-14

Powrócili do sali na górze, żeby być razem, żeby razem się modlić. To w tej sali Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy modlił się o jedność. Tam gdzie są podziały tam rani się ludzi, tam kaleczy się głęboko dusze, emocje, myślenie. Apostołowie zrozumieli, że ich jedność zaczyna się od spotkania i wspólnej modlitwy. A czy my, jak pisał przed laty św. Jan Paweł II w Ut unum sint, możemy „uchylić się od uczynienia z Bożą pomocą wszystkiego, co możliwe, aby obalić mury podziałów i nieufności, aby przezwyciężyć przeszkody i uprzedzenia, które utrudniają głoszenie Ewangelii Zbawienia przez Krzyż Jezusa, jedynego Odkupiciela człowieka, każdego człowieka?”. Powrócić do sali na górze, do stołu aby się spotkać i pomodlić, by odnaleźć to co nas łączy, co jest jakimś dobrem wspólnym, co możemy sobie nawzajem podarować. Spotkanie ze Zmartwychwstałym uzdrawia oczy, które najpierw dostrzegają to co zbliża i uzdrawia serce, które wie jak się zachować wobec tego co dzieli. Jezu czyń z nas ludzi pojednania, ludzi spotkania i dialogu. Daj siłę powrócić i obalić mury podziałów.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

14. JEZUS POSYŁA KOŚCIOŁOWI DUCHA ŚWIĘTEGO

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

„I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku.”

Dz 2,4 -6

To niezwykły moment jak sparaliżowani do niedawna lękiem uczniowie wychodzą z radością do świata, który znają i do tego świata, którego jeszcze nie znają. Tak dzieje się z ludźmi, którzy dają się prowadzić Duchowi Świętemu, czują się  ukochanymi synami i córkami Boga, to ludzie odkupieni i wolni w mocy Ducha nie mogący zatrzymać tej Dobrej Nowiny tylko dla siebie. To ludzie z krwi i kości, słabi, przeorani przez różne doświadczenia życia, z różnymi osobowościami i ograniczeniami, ale niesieni doświadczeniem miłości Boga, który nigdy z nich nie zrezygnował i stał się ich wiernym towarzyszem życia.  Ty jesteś umiłowanym synem Boga, ukochaną córką Boga, odkupiony i odkupiona przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa, w Jego miłości jesteś wolny, wolna i tego nic i nikt nie może ci już odebrać. To jest ten najcenniejszy dar, który masz i którym się możesz dzielić i on się nigdy nie skończy. Idź więc…wracaj do świata, bo jesteś najbogatszym człowiekiem na świecie i używaj tego depozytu dla siebie i dla innych. Korzystaj z niego.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

„Ojciec jednak powiedział do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go, dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie tłuste ciele, zabijcie, zjemy i będziemy się radować.”

Łk 15,22

Tak Bóg cieszy się z każdego twojego powrotu. Kiedy wracasz, aby żyć bardziej, pełniej, bardziej dla i z innymi. Tak napisał w swoim dzienniku już 15 listopada 1830 roku Sługa Boży Bogdan Jański, Założyciel Zmartwychwstańców, człowiek wielkich i małych powrotów, człowiek ciągłego nawracania się:
„Pokój przeszłości. Chcę wejść i wchodzę w pełną życia, mądrości i mocy przyszłość. Opuszczam was na zawsze, me przeszłe marzenia, bożyszcza mej przeszłej młodości. Nie dla mnie tytuły uczone i sława w Ojczyźnie, i wesołość w rozwiązłym gronie, i uścisk z ust nierządnicy, i zabawa dobrego tonu, i ponęta zbytku już nie dla mnie. Opuszczam was, akademie i buduary, salony i parlamenta, i rozkosze filantropii. Martwe kościoły ludzkości już dla mnie za małe. Chcę żyć w świątyni wielkiego Boga, dla niej mam wołać za mną ludzkość, w świątyni Boga, co jest wszystkim. W niej znajduję wszystko, co najrozkoszniejszego kochałem, co najprawdziwszego myślałem, co zrobić chciałem najpiękniejszego, i wszystkie me uczucia są zaspokojone, myśl i czyn ożywione, ujednoczone. Pokój więc przeszłości, skoro tak piękną dla mnie zrodziła przyszłość.

Bogu dzięki za twoje wielkie i małe powroty, te dawne, te dzisiaj i te, które jeszcze przed tobą…

Zmartwychwstały Jezu Chryste….

Komentowanie jest wyłączone.