Święto Miłosierdzia Bożego

Był 4 kwiecień 1937 roku, pierwsza niedziela po Wielkanocy, dzisiaj nazywana Niedzielą Bożego Miłosierdzia. 32 letnia zakonnica, s. Faustyna Kowalska w swojej celi w krakowskim klasztorze w Łagiewnikach zapisała:

Mów światu o moim miłosierdziu, o mojej miłości. Palą mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O, jaki mi ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą. Córko moja czyń, co jest w twej mocy w sprawie rozszerzenia czci miłosierdzia mojego, ja dopełnię, czego ci nie dostawa. Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego serca mojego, a ja ich napełnię pokojem. Powiedz, córko moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym. Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze. Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia mojego, osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem. (…) Napisz: Wszystko, co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach mojego miłosierdzia głębiej niż niemowlę w łonie matki.

Dz. 1074-1075

Do świata, który wtedy był bardzo niespokojny Bóg posłał siostrę zakonną Faustynę, aby przypomniała światu tajemnicę Bożego miłosierdzia. Przypomniała! Bo to nie jest żadna nowa wiadomość. Historia tej najpiękniejszej prawdy rozpoczęła się zanim jeszcze powstał świat. Jest ona u początku, wszystkiego, u początku także twojej historii. Wyrazi to Bóg przez proroka Jeremiasza:

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię…

Jr 1,5

Tu się wszystko zaczyna, u początku twojej historii, to tam została zapisana ta niesamowita prawda o miłości Boga, która potem, przez grzech, ludzkie działania, słowa została poddana w wątpliwość. Usłyszałem kilka dni temu w jednym z wywiadów:

Jesteś cudem do odkrycia, a nie problemem do naprawienia. Jesteś wyjątkowy, bo Bóg dziadostwa nie tworzy.

Tak, pierwsze doświadczenie miłosierdzia to zrozumienie, że:

Jesteś cudem do odkrycia, a nie problemem do naprawienia. Jesteś wyjątkowy, bo Bóg dziadostwa nie tworzy

Czy potrzebujesz dzisiaj, aby Bóg przypomniał ci o tej najważniejszej prawdzie? …że kocha cię miłością bezwarunkową a to co ma ci do zaoferowania najlepszego to jest Jego miłosierdzie? To my żyjący duchowością zmartwychwstania czytamy w naszych Konstytucjach:

Całe życie trwa poznawanie najbardziej fundamentalnego faktu naszego istnienia: bezwarunkowej miłości Boga względem każdego z nas.

Czy „tracisz czas” na poznawanie tej fundamentalnej prawdy?

Na tym polega miłosierdzie Boże. Zbliżasz się do Niego, jak mówi Faustyna, z całym bagażem grzechu, z tym wszystkim czego w sobie nie kochasz, z tym co zostało ci narzucone, czym sam siebie zatrułeś lub zostałeś zatruty a On wydobywa na wierzch to co w tobie najcenniejsze, co było i jest w tobie od początku. Miłosierdzie nie zabija, ale ocala. Sprawia, że ja najpierw zaczynam siebie widzieć inaczej.

Liturgia Słowa przeprowadza nas dzisiaj przez to fundamentalne zagadnienie. Jezus przychodzi do Wieczernika, gdzie zgromadzeni uczniowie próbują poradzić sobie z kryzysem, który przezywają. Niosą w sobie świeże rany, poczucie rozczarowania i zagrożenia. W tą rzeczywistość wchodzi Jezus, choć jak mówi Ewangelia drzwi były zamknięte. Przychodzi z miłosierdziem, którego owocem będą 3 rzeczy:

POKÓJ – miłosierdzie pokonuje lęk przed Bogiem i przed człowiekiem, otwiera drzwi do spotkania, które ma nową jakość. Jezus ucisza w nich lęk, który nagromadził się przez ostatnie dni, kiedy to żaden z nich nie potrafił szczerze powiedzieć: Boję się. Wybierali za to zaprzeczanie i udawali silnych, nie do pokonania a tymczasem okazali się mali i słabi. Miłosierdzie przynosi pokój, który pozwala pogodzić się ze sobą i z Bogiem, który jest pozornie słaby i bezradny na krzyżu.

PRZEBACZENIE – dzięki miłosierdziu Apostołowie mogą przebaczyć sobie nawzajem i tym samym zostają posłani do świata jako szafarze miłosierdzia. Wiedząc z innych opisów w Ewangelii jak Apostołowie nie potrafili rozmawiać o swoich słabościach można się domyślać, że także w te wieczory po zmartwychwstaniu mieli z tym jeszcze większy problem. Jezus zaprasza na drogę przebaczenia, aby popatrzyli na siebie przez pryzmat miłosierdzia. Spotkali się z prawdą o sobie, o swoim grzechu ale w towarzystwie miłości, która umie tą prawdę ponieść i pójść z nią dalej.

WIARA – dzięki miłosierdziu Tomasz zaczyna wierzyć Jezusowi i wspólnocie. Tomasz może dotknąć ran Jezusa. W rzeczywistości dotyka ran swoich, swojej wspólnoty i rodziny. Jest to takie dotykanie ran, które prowadzi do odzyskania wiary w Jezusa ale i w drugiego człowieka.

Ufamy Jezu, że także w tych dniach, kiedy nasze domy stały się wieczernikami szczególnie nawiedzasz je, aby stały się domami miłosierdzia…

Ufamy, że chcesz nas wspomóc w pokonaniu naszych lęków, które żywimy wobec Boga i wobec siebie nawzajem…

Ufamy, że zapraszasz na do przyjęcia i ofiarowania przebaczenia, które ocala nasze więzi.

Ufamy, że pomożesz nam dotknąć naszych ran, których jest tak wiele i zobaczyć w nich nadzieję na ich przemianę, nadzieję na nasze w nich zmartwychwstanie…

Jest 19 kwietnia 2020 roku, Niedziela Bożego Miłosierdzia, świat jest niespokojny, a Bóg niestrudzenie powtarza osobiście do każdego z nas:

Mów światu o moim miłosierdziu, o mojej miłości…

Komentowanie jest wyłączone.