Droga Światła

Damian Stachowiak CR

Droga światła

NADZIEJA

A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.

Rz 5,5

Te słowa napisze św. Paweł, który nawróci się po spotkaniu ze Zmartwychwstałym. To właśnie spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym miały obudzić w uczniach nadzieję, która podnosi w kryzysie wiary, pozwala przeżyć zwątpienie Wielkiego Piątku, przeżyć pustkę Wielkiej Soboty, odejść od pustego grobu i ruszyć w życie, w świat za Zmartwychwstałym, bo On właśnie tam jest. Prośmy w tej drodze światła, aby każdy z nas doświadczył takiego spotkania ze Zmartwychwstałem Jezusem w taki sposób, w jaki tego potrzebuje.

I JEZUS POWSTAŁ Z MARTWYCH

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał.

Łk 24, 1-6

Nadzieja zawieść nie może… Nie szły do grobu po nadzieję. Miały w sobie smutek, żałobę , poczucie ogromnej straty, niewyobrażalną pustkę a przede wszystkim dramatyczne obrazy z Wielkiego Piątku. W to doświadczenie straty wchodzi Bóg z wydarzeniem zmartwychwstania. Są w nas groby z napisem „strata”, „brak”, którego nic nie jest w stanie zapełnić. Nasze życiowe głody, które próbujemy zapełnić byle czym…nasze deficyty, które są znakiem, że coś bezpowrotnie utraciliśmy. Możemy z nich uczynić grób, który stanie się siedliskiem śmierci, która powoli będzie dewastować nasze więzi, osoby, które napotkamy, zadania, które będziemy podejmować lub życiową misję, którą zdecydujemy się realizować. Jednak możemy w nich usłyszeć prawdę o zmartwychwstaniu, opuścić grób i zacząć z nadzieją bieg po życie… Jezu pokaż nam jakie groby mamy porzucić dla życia?

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

II APOSTOŁOWIE PRZYBYWAJĄ DO PUSTEGO GROBU

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

J 20, 3-8

Nadzieja zawieść nie może… Nie musieli tego robić. Sytuacja była na tyle trudna wręcz dramatyczna, że nie musieli wierzyć kobietom. Ich nadzieje zostały pogrzebane wraz ze śmiercią Mistrza. Poziom rozczarowania, lęku i poczucia przegranej był ogromny. Oni jednak nie pozostają obojętni wobec tego, co mówią kobiety. Czują w ich przekazie nadzieję. Postanawiają opuścić bastion bezpieczeństwa, w którym ukryli się po dotkliwej życiowej przegranej. W naszym życiu pojawiają się osoby, które są zwiastunami nadziei. Ukazują nam zupełnie nową perspektywę, stają się inspiracją, aby opuścić znane, bezpieczne wieczerniki i udać się w miejsca naszych największych lęków, które nas paraliżują, zatrzymują, odseparowują od ludzi. Udaj się dzisiaj do grobu swoich lęków, aby przekonać się, że Jezus prawdziwie odniósł nad nimi zwycięstwo.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

III JEZUS OBJAWIA SIĘ MARII MAGDALENIE, APOSTOŁCE APOSTOŁÓW

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu.

J 20, 15-16

Nadzieja zawieść nie może… Dlaczego płaczesz? Kogo szukasz? Stał obok niej a ona go nie rozpoznała. Mówił do niej, lecz jej oczy były jakby uwięzione. Jezus przychodzi z pytaniem, które prowokuje, które ma wyrwać Marię Magdalenę z jej zatrzymania nad grobem. Często wystarczy jedno pytanie, które potrafi zmienić punkt spojrzenia na rzeczywistość i sprawia, że odrywamy się od grobów, które celebrujemy. Maria Magdalena uczyniła z grobu swoiste sanktuarium, miejsce do którego być może zamierzała stale powracać. Są zdarzenia, które sprawiają, że jesteśmy przekonani, że już odtąd nic nie ma sensu. Nie widzimy rozwiązania, nie widzimy perspektyw. Nie wierzymy, że jeszcze najlepsze przed nami. Być może celebrujesz dzisiaj taki grób…a twoja przyszłość wg ciebie jawi się w czarnych barwach. Jezus zmartwychwstały przychodzi dać ci nowe spojrzenie na twój grób, abyś mógł ruszyć w dalszą podróż życia.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

IV JEZUS OBJAWIA SIĘ UCZNIOM NA DRODZE DO EMAUS

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni.

Łk 24, 13-17

Nadzieja zawieść nie może…Uciekają z Jerozolimy, od tego co zdaje się ich przerażać. Stało się to dla nich koszmarem, o którym wolą zapomnieć. Prawdziwe życiowe trzęsienie ziemi. Chcieliby jak najszybciej pozbyć się tego balastu złych wspomnień i emocji. Tymczasem Jezus dołącza do nich, aby pomóc im odczytać to co się wydarzyło zupełnie z nowej perspektywy. Przed nimi droga zrozumienia bolesnych doświadczeń w perspektywie Słowa. W ten sposób życiowe tsunami okaże się najbardziej owocnym czasem w ich życiu. Jeśli dzisiaj znajdujesz się w takiej sytuacji, że uciekasz przed bolesnymi wspomnieniami zmartwychwstały Jezus już dołączył do ciebie i zaczyna czytać twoje życie na nowo jako historię zbawienia, historię nadziei. Jaki kawałek twojej historii chce przeczytać dzisiaj Jezus?

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

V UCZNIOWIE ROZPOZNALI PANA PRZY ŁAMANIU CHLEBA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?

Łk 24, 28-32

Nadzieja zawieść nie może… Są w naszym życiu wieczory, które wymagają od nas powiedzenia „Zostań ze mną, bo zaczynam przeżywać jakąś noc życia”. Stół jest miejscem spotkania, ołtarz jest miejscem spotkania…Te dwa stoły pozwalają nam przetrwać wieczory życia. Spotkania rodzą nadzieję, dzielenie się chlebem sprawia, że damy radę przetrwać największe momenty próby. Wieczerza w Emaus zmieniła bieg życia Kleofasa i jego towarzysza. Jezus podzielił się z nimi tym co miał najcenniejszego: sobą. Tam gdzie ludzie potrafią być przy sobie w wieczorach życia tam rodzi się nadzieja. Zawsze mogę powiedzieć: nie mam czasu, jestem zbyt zajęty, zbyt dużo mnie kosztuje to bycie albo po prostu dyplomatycznie wyjść, bo to nieprzyjemne, trudne, nudne… Zostawiając kogoś w nocy życia wiele ryzykujemy. Gdzie daję siebie wychodząc poza swój egoizm tam dokonuje się zmartwychwstanie. Może dzisiaj jest czas, aby powrócić do bardziej świadomego i zaangażowanego zasiadania do obu stołów: relacji i Eucharystii?

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

VI ZMARTWYCHWSTAŁY PAN OBJAWIA SIĘ WSPÓLNOCIE UCZNIÓW

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?

Łk 24, 36-38

Nadzieja zawieść nie może… Podstawowym uczuciem jaki towarzyszył apostołom po Wielkim Piątku był lęk. Był tak dojmujący, że rozbijał powoli ich wspólnotę i separował od społeczeństwa. Obawiali się nie tylko zagrożenia z zewnątrz. Zaczęli się bać siebie samych, prawdy o tym jak się zachowali w obliczu kryzysu, że uciekli zostawiając Jezusa samego. Gdzie się podziali wtedy ci odważni zapewniający o swojej wierności towarzysze, ba przyjaciele jak ich nazwał Jezus. Gdzie podziały się te ich dysputy o tym, kto jest lepszy i chęć rzucania ognia na nieprzychylnych Jezusowi mieszkańców Samarii? Jezus przychodzi i daje pokój, który pozwala im rozsądnie pomyśleć, dokonać spokojnego wglądu w siebie, pokornego spojrzenia na siebie bez odrzucania, samopotępiania, ale także bez retuszowania i ukrywania prawdy. Spokojne przyjrzenie się sobie, konfrontowanie z prawdą jest jedyną prostą do osobistego zmartwychwstania. Nie uciekaj od siebie, od czarnych plam życiorysu, Jezus zmartwychwstały już tam jest ze swoim pokojem…Bez Niego będą się z nich sączyć jedynie wątpliwości a z Nim staną się ważnymi lekcjami życia, może najważniejszymi.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

VII JEZUS PRZEKAZUJE KOŚCIOŁOWI DAR POKOJU I POJEDNANIA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

J 20, 21-23

Nadzieja zawieść nie może… Ci którzy okazali się zdrajcami i zawiedli na całej linii otrzymują władzę odpuszczania grzechów, polecenie niesienia przebaczenia. Rozpacz rodzi się często z przerażenia, że dla mnie nie ma już ratunku. Przebaczenie ocaliło Piotra. Najpierw pełne miłości spojrzenie Jezusa po tym jak kogut zapiał a potem kiedy będzie pytał się o miłość nad Jeziorem Galilejskim. Jezus przyniesie przebaczenie uczniom mimo drzwi zamkniętych i ocali ich od nienawiści do ludzi i lęku przed nimi. Serce nieprzebaczające zaczyna szybko zapełniać się agresją i lękiem. Albo atakuję ludzi, albo z lęku przed nimi uciekam. Przebaczenie to wolność, to ocalenie nadziei, że nie wszystko stracone, że warto ponownie zaufać. Przebaczenie to powstanie ze śmierci spowodowanej ludzką krzywdą. Przebacz dzisiaj sobie i innym. To jest owoc zmartwychwstania.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

VIII ZMARTWYCHWSTAŁY PAN UMACNIA WIARĘ TOMASZA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę.

J 20, 24-25

Nadzieja zawieść nie może…Jezus powróci specjalnie dla Tomasza. Nie będzie się bał jego niewiary ani go nie porzuci w tej jego godzinie próby. Jednak najpierw Tomasz powraca do wspólnoty, która i tak jest mocno poszarpana po wielkotygodniowych zdarzeniach. Tomasz szuka i jest szczery w tym co przeżywa. I to jest coś co jest jego najmocniejszą stroną. Nie udaje lepszego od innych. Już wie czym to się kończy. Nie zakłada maski pobożności, lecz wyraża głośno swoje wątpliwości. I w ten jego trudny czas wkracza Jezus, pozwalając mu dotknąć ran, dotknąć osobiście siebie. Zmartwychwstanie dokonało się w nocy i dokona się w uczniach, także w Tomaszu w ich największym życiowym kryzysie. Wiara nie jest prostą drogą szybkiego ruchu. Nie! To żadna autostrada. To wędrowanie i odkrywanie ciągle nowych dróg, które usłane są trudnymi pytaniami, wątpliwościami a także niewiarą. W ten właśnie świat chce wejść i wchodzi Jezus zmartwychwstały, aby przez te kryzysy wiary nas przeprowadzić i nie pozwala nam w nich utknąć.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

IX SPOTKANIE Z PANEM NAD BRZEGIEM JEZIORA TYBERIADZKIEGO

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: Dzieci, czy macie co na posiłek? Odpowiedzieli Mu: Nie. On rzekł do nich: Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

J 21, 4-6

Nadzieja zawieść nie może… Po nocy wstaje dzień. Po burzy rozpogadza się niebo. Po ludzku nie był to czas, aby pozwalać sobie na taki wysiłek. Zmęczeni, rozczarowani… A On zachęca ich: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi…”. Może wielu z nas na takie zaproszenie Jezusa odpowiedziałoby: „Niczego już nie będę robić…” Rodzi się w takich sytuacjach bunt. Jednak jest taka bezczynność, która nas zatruwa. Sprawia, że najpierw się zatrzymujemy a potem powoli uwsteczniamy powracając w stare koleiny. Lepiej podjąć kolejną próbę, popełnić błąd, pomylić się niż żałować później, że straciło się życie na pompowaniu frustracji. Można czekać w buncie, pogrążając się w coraz większym narzekaniu i pretensjach obwiniając świat za swoje problemy. Jest to równia pochyła ku beznadziei. Każda próba zawalczenia o siebie, o lepsze przezywanie swojego „tu i teraz” jest za każdym razem krokiem milowym, kolejnym potrzebnym kamieniem w pięknej budowli jaką jest życie. Nadzieja zmartwychwstania każe nam widzieć nowe szanse tam gdzie cały nasz świat emocji mówi: „nie”, „tam nic już nie da się zrobić”. Zrób kolejny krok, zarzuć sieci ponownie. Nadzieja przychodzi często wraz podjętymi przez ciebie decyzjami i wyzwaniami.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

X PAN PRZEBACZA PIOTROWI I ZAWIERZA MU SWOJA OWCZARNIĘ

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje.

J 21, 15

Nadzieja zawieść nie może… Piotr zawiódł. Nie miał nic na swoją obronę. Zostałby pewnie dzisiaj skazany na „śmierć” w przestrzeni publicznej. Odsądzono by go od czci i wiary. Przez wielu ludzi Kościoła zostałby skazany na dożywotnią banicję i zakaz sprawowania jakichkolwiek funkcji a potem jeszcze długo by mu to wypominano. A Jezus zadaje proste pytanie: Czy kochasz mnie na tyle, że gotów jesteś za mnie umrzeć? A Piotr odpowiada szczerze: Kocham, ale nie na tyle, zdecydowanie nie tak jak mi się wydawało. „Paś owce moje” – odpowiada Jezus. Ile razy mówisz: Nie jestem wystarczająco dobry! On odpowiada „Paś owce moje”… Ale nie jestem gotów! „Paś owce moje”… Ale przecież wiesz co zrobiłem, nie jestem godny, nie zasługuję! „Paś owce moje”. Jezus nie rezygnuje z ciebie. Jego spojrzenie na ciebie jest zawsze spojrzeniem pełnym nadziei i ufności, spojrzeniem mówiącym: „Będzie dobrze”. Pośród niewiary w siebie, świadomości własnej kruchości i ograniczoności on powierza ci drugiego człowieka: „Paś owce moje”, „patrz z nadzieją na drugiego i nie trać wiary w ludzi”. Jezu, przywróć nam mi tę wiarę w siebie, szczególnie tam gdzie rozczarowałem się sobą i zawiodłem innych. Przywróć mi wiarę w ludzi, którzy mnie zawiedli.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

XI WIELKIE ROZESŁANIE UCZNIÓW PRZEZ JEZUSA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Mt 28, 16-20

Nadzieja zawieść nie może… Wydawało się, że to najgorszy moment, aby podjąć się niemożliwego, aby nieść ludziom nadzieję. Minęło dopiero 40 dni od tych tragicznych dni. Życie pokazało im jak są słabi i jak łatwo potrafią zawieść. Wielu jeszcze wątpiło pomimo spotkań ze Zmartwychwstałym. Zdradzili swojego Mistrza a z Nim w to wszystko za czym tak ochoczo podążali. Chcieliby może powiedzieć: To nie czas na poważne zadania! A Jezus wybiera właśnie ten czas, aby ich posłać. Właśnie w tym momencie będą najbardziej wiarygodni i pokorni wobec prawdy, którą mają głosić i wobec człowieka, do którego pójdą. To jest właśnie moment, w którym przestaną celebrować siebie a oddadzą głos nadziei wyrosłej na osobistym doświadczeniu grzechu, przebaczenia, uzdrowienia. Nie twoja kondycja jest najważniejsza, nie to ile ci jeszcze brakuje, nie to jakie są twoje ograniczenia i co za sobą ciągniesz ale to, że On zapewnił cię: Będę z tobą przez wszystkie twoje dni! I danego Słowa nie cofnie. Idź i głoś Jego Ewangelię…

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

XII JEZUS WSTĘPUJE DO NIEBA

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Mk 16, 19-20

Nadzieja zawieść nie może… Odważyli się… Uczynili to, o co ich poprosił. Nie mieli nic poza danym im Słowem Jezusa. Wiedzieli, że wszystko inne jest zawodne, że jedynie On okazał się do końca wierny. Nie zatrzymali się na swoich wątpliwościach i lękach, lecz udali się do świata, do ludzi. I tam Go rozpoznawali: w drugim człowieku, w głoszonej Ewangelii. Tak odzyskuje się nadzieję. Wyruszając w nieznane, wciąż nowymi drogami po których prowadzi Duch Boży. Mogli jednak powrócić do przeszłości, do tego czym zajmowali się przed powołaniem, do tego jacy byli wówczas. Zwycięża w nich odwaga. Podejmują rzucone im wyzwanie i w ten sposób odkryją sekret życia: odkryć misję wpisaną w ich życiowe DNA i ją realizować pomimo trudności. Jezu, pomóż mi odkryć moją misję…

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

XIII UCZNIOWIE Z MARYJĄ OCZEKUJĄ W WIECZERNIKU NA ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, /brat/ Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego.

Dz 1, 12-14

Nadzieja zawieść nie może… Czas między wniebowstąpieniem a Zesłaniem Ducha Świętego to dla Apostołów czas rekolekcji przed wyjściem do świata – wyjściem, które trwa już od prawie 2000 lat. Rekolekcje w Wieczerniku, które polegają przede wszystkim na BYCIU ze sobą i dla siebie. W doświadczeniu rozłąki z Jezusem, z wątpliwościami, które się w nich tliły, w niepewności jutra a zarazem z poważnym wyzwaniem ruszenia w świat ważne jest owe BYĆ, które rodzi do misji, do odważnego wyruszenia, aby odkrywać nowe horyzonty, aby nieść nadzieję umarłym i pobitym. Do tego potrzebne jest zaplecze wspólnoty, pokornej obecności i trwania na modlitwie. Pokusa izolacji, pokusa samowystarczalności są pokusami śmiertelnymi, które zagrażają naszemu człowieczeństwu, naszej duchowości, naszej misji. Człowiek bez zaplecza ludzkiego skazuje się na bolesną klęskę, łatwo popadnie w beznadzieję i w poczucie bezsensu tego co robi a nawet bezsensu życia. Stwarza nas ludzkie BYĆ i kształtuje nas przez całe życie, ono podtrzymuje nas przy życiu. Nadzieja rodzi się z przyjaźni, z przebytych razem dróg i przeżytych doświadczeń, rodzi się ze wspólnego bycia pomimo wszystko.

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

XIV JEZUS POSYŁA KOŚCIOŁOWI DUCHA ŚWIĘTEGO

Witaj Jezu Zmartwychwstały.

Miłosierny, pełen chwały.

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku.

Dz 2,4 -6

Nadzieja zawieść nie może… Duch Święty wyrzuci ich z wieczernika do świata, który do tej pory jawił im się jako niebezpieczny, zagrażający ich życiu. Duch Święty sprawia, że zaczynają postrzegać świat jako wyzwanie, jak najlepszą posiadłość; rola, którą można obsiać, winnicę, która została im powierzona i tak rodzi się w nich to pragnienie troski o tą winnicę. Zaczynają kochać ten świat miłością Ojca, który ten świat stworzył i miłością Jezusa, który ten świat odkupił, miłością Ducha, który wieje kędy chce. Wszyscy zaczynają ich rozumieć. Duch sprawia, że potrafią skomunikować się z tym światem tak bardzo kolorowym i różnorodnym. Staną się naczyniami nadziei, która zostanie zaniesiona ludziom całego ówczesnego świata jaki znano. Wrogość, niechęć, wykluczanie rodzą podziały i generują konflikty międzyludzkie. Duch Zmartwychwstałego szuka jedności pośród różnorodności. Jezu zmartwychwstały, czyń mnie narzędziem jedności…

Przez Twe święte zmartwychwstanie.

Bądź uwielbiony nasz Panie.

Zmartwychwstały Jezu Chryste,
który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem,
spraw, byśmy wiernie żyli
duchem Twego Zmartwychwstania.
Odnów nasze serca.
Naucz nas umierać samym sobie,
abyś Ty i tylko Ty w nas pozostał.
Uczyń nas znakiem Twej miłości,
co przemienia i przekształca.
Zechciej posłużyć się nami
w odnowie społeczeństwa,
abyśmy głosząc Twoje życie
i Twoją miłość,
doprowadzili wszystkich do Twego Kościoła
Przyjmij te prośby Panie Jezu,
który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem,
w jedności Ducha Świętego,
jako Bóg na wieki. Amen.

Komentowanie jest wyłączone.