Kurs Zachariasz i Elżbieta

„Być jednością”… odmieniane jest na małżeńskim kursie w ten weekend przez wszystkie przypadki. JEDNOŚĆ jest tam, gdzie jest OBECNOŚĆ. Kiedy jestem OBECNY w życiu drugiej osoby, zarówno w jej najpiękniejszych obszarach jak i w tych trudnych naznaczonych ciężarem życia i pęknięciami w sercu, dopiero wtedy tworzy się JEDNOŚĆ. Prawdziwa OBECNOŚĆ przezwycięża lęk przed tym, co może mnie obciążyć, stać się wymagającym, co może oznaczać podjęcie trudu dla drugiej osoby, aby z nią ponieść jakiś kawałek jej życiorysu czy osobowości. JEDNOŚĆ nie ucieka, nie boi się konfrontacji z miłością, nie boi się że drugi stanie się moim lustrem, ale pozwala być OBECNYM mimo różnic i odnaleźć wspólną drogę.

Franciszek w „Amoris laetitia”:
„Aby stawić czoło kryzysowi, trzeba być obecnym. Jest to trudne, ponieważ czasami ludzie się izolują, żeby nie ukazywać tego, co czują, wycofują się w małostkowe i złudne milczenie. W takich chwilach trzeba tworzyć przestrzenie, aby mówić z serca do serca. Problem polega na tym, że coraz trudniej rozmawiać ze sobą w ten sposób w sytuacji kryzysowej, jeśli nigdy nie nauczyliśmy się tego czynić. Jest to prawdziwa sztuka, której uczymy się w czasach spokoju, aby wprowadzić ją w życie w czasach trudnych. Trzeba pomóc odkryć najbardziej ukryte przyczyny w sercach małżonków i potraktować je jak poród, który minie i pozostawi nowy skarb.”

Komentowanie jest wyłączone.