Rekolekcje z pisaniem ikon. Powstały prawdziwe dzieła!

W dniach 31 stycznia do 7 luty trwały rekolekcje z pisaniem ikon. Nad całością czuwał o. Marcin Ćwiek znawca warsztatu ikonopisarskiego i pasjonat w tej dziedzinie. Konferencje głosił o. prof. Stefan Koperek CR, wieloletni wykładowca liturgiki i znawca teologii ikony oraz liturgii wschodniej. Każdego dnia w Kaplicy Wschodniej sprawowana była Boska Liturgia. Uczestnicy wybierali sobie jakie ikony chcą napisać: Oblicze Jezusa, Matka Boża, św. Mikołaj, Michał Archanioł, Trójca Święta. Jak mówili piszący był to dla nich spory wysiłek ale przede wszystkim doświadczenie duchowe. Kolejne rekolekcje już za rok!

ŚWIADECTWA:

Ikony zawsze zachwycały mnie swoją prostotą.  Ikona ma w sobie coś minimalistycznego. Bogactwo symbolu ukryte w prostej formie. Nieprzegadanej, czystej. Niezwykłym doświadczeniem było dla mnie uczestnictwo w liturgii wschodniej. Jej przepych –  wielość zapachów, obrazów, barw i dźwięków w zestawieniu z czystą i prostą ikoną,  gdzie żadna kreska nie jest zbędna, a każdy ruch pędzla przemyślany. Mam wrażenie, że te dwie rzeczywistości stoją do siebie w opozycji,  ale tak naprawdę, to one raczej się uzupełniają.  
Jadąc na rekolekcje nie spodziewałam się, że przez tydzień będę mogła nauczyć się tak dużo.  Nie wiedząc nic o malowaniu ikon, otrzymałam taka ilość wiedzy i wskazówek, że teraz mogę tylko ćwiczyć i starać się by kolejne ikony były coraz piękniejsze.
Za wszystko dziękuję.
Joanna
Chciałabym wszystkim bardzo dziękować za wspaniałe rekolekcje z pisaniem ikon! To było dla mnie wyjątkowe przeżycie. Wielkie dzięki przede wszystkim organizatorom, Ojcom Damianowi i Marcinowi! Ale i wszystkim uczestnikom, z których każdy swój niepowtarzalny wkład wnosił. Myślę tu szczególnie o Siostrze, która się wyłączyła się z działania i objęła nas modlitwą i o Dawidzie, który nas wspierał postem, ale też o licznych rozmowach wzbogacających. 
Pomysł, aby pisanie ikon łączyć z Liturgią wschodnią był wspaniały – już zaraziłam znajomą z Warszawy, która prosi o rezerwację na przyszły rok…
Wchodzenie w tą duchowość wschodnią dzięki tej liturgii i dzięki wyjaśnieniom Ojca Marcina rzeczywiście dało inne spojrzenie na rzeczywistość duchową. To działanie przez wszystkie zmysły szczególnie do mnie przemawiało. Wydaje mi się, że ludzie Zachodu za bardzo rozumowo podchodzą do życia, im bardziej na zachód, tym mocniej…
Z Agnieszką stwierdiłyśmy tu również pokrewieństwo liturgii wschodnie z pedagogiką Montessori, która właśnie działa przez zmysły. Działanie przez liturgię jest zresztą centralnym elementem Katechezy Dobrego Pasterza 🙂
Dla mnie malowanie ikony dzięki temu stało się duchowym przeżyciem. Malowanie twarzy akurat wydarzył się w piątek w okolicy 15 godzinie… przerywanie pracy adoracją umożliwiło wznoszenie błagania przed Najświętszym Sakramentem o prowadzenie ręki. Jestem wzruszona….
Ojciec Marcin był wspaniałym nauczycielem. Dał nam dużą swobodę działania i obdarzył nas ogromą wiarę w nasze możliwości. Świetnie i zwięźle tłumaczył nam praktyczne sprawy i był do dyspozycji na okrągło (musaił być zmęczony…), nawet przy posiłkach. Dzięki temu można było się dowiedzieć mnówstwo ciekawych rzeczy.
Nie wiem, czy będę miała czas, aby malować ikony w domu, ale na pewno będę chciała jeszcze raz uczestniczyć w takich rekolekcjach!
Dzięki Wam, dzięki Bogu!
Tatiana

DSC_1029DSC_1017DSC_1018DSC_1031

Komentowanie jest wyłączone