Chroń nas Boże od płaczliwych zakonnic!

gwardia„Zostałaś posłana tam, gdzie nie chciałaś iść i płakałaś. Płakałaś, bo nie podobało się Tobie, ale nie znaczy to, że jesteś zakonnicą-beksą. Chroń nas Boże od płaczliwych zakonnic, które zawsze narzekają! Nie ja to mówię, ale mówiła to swoim mniszkom św. Teresa. Mniszce, która przyszła do niej narzekając cały dzień, że wyrządzono jej niesprawiedliwość. W języku kastylijskim owej epoki powiedziała:
„Biada siostrze która mówi: potraktowano mnie niesłusznie”. Płakałaś, bo byłaś młoda, oczekiwałaś czegoś innego, może myślałaś, że w szkole mogłabyś uczynić więcej, organizować przyszłość dla młodzieży… a posłano Cię tam, do Domu Miłosierdzia, gdzie czułość i miłosierdzie Ojca jest najbardziej widoczne, gdy czułość i miłosierdzie Boga staje się pieszczotą. Jakże wielu zakonników i zakonnic spala się – i powtórzę te słowa – spala się obdarzając czułością to, co jest odrzucane, obdarzając czułością tych, których świat odrzuca, którymi świat pogardza, tych których świat wolałby nie widzieć. Tych, którzy dysponując nowymi dostępnymi dziś metodami badawczymi, pozwalającymi na rozpoznanie, iż dziecko może przyjść na świat z chorobą zwyrodnieniową, proponuje się, aby ich się pozbyć przed narodzeniem! To ono jest tym najmniejszym!
A młoda dziewczyna, pełna marzeń, rozpoczyna swoje życie konsekrowane, uobecniając czułość Boga w Jego miłosierdziu. Czasami ludzie tego nie rozumieją i nie mają o tym pojęcia, jakże to piękne dla Boga i jak wiele dobra może uczynić na przykład uśmiech osoby niepełnosprawnej, która nie wie jak to zrobić, albo kiedy chcą cię ucałować, śliniąc ci twarz. To czułość Boga, to miłosierdzie Boga. Albo kiedy są rozzłoszczeni i cię uderzą. A spalanie swego życia w ten sposób, z tym co jest odrzucane w oczach świata, mówi nam nie tylko o danej osobie. Mówi nam o Jezusie, który jedynie z powodu Bożego miłosierdzia unicestwił siebie, ogołocił samego siebie, jak mówi tekst 2 rozdziału Listu do Filipian. Unicestwił samego siebie. A ci ludzie, którym poświęcasz swoje życie są podobni do Jezusa, nie dlatego, że tego chcą, ale dlatego, że świat ich do tego doprowadził. Są niczym i chowa się ich, nie pokazuje, nie odwiedza. A jeśli to możliwe, jeśli się zdąży pozbywa się ich przed narodzeniem.”
(Franciszek do Konsekrowanych na Kubie, 2015)

Komentowanie jest wyłączone.